Nie o Titanicu

24lipcaCobh27

A tak pięknie się zapowiadało

Miałam już w głowie plan (tutaj następuje chichot rzeczywistości, która tylko czeka na takie deklaracje): dojechać do Carrigtohill, przejść przez miasteczko, a w drodze do Cobh zahaczyć o uroczą wyspę Fota i jej arboretum. A właśnie! Trudne słowo, ale co to za dzień, kiedy człowiek nie nauczy się czegoś nowego (jeśli wiecie, zmykajcie do kolejnego akapitu). Arboretum to ogród złożony głównie z  drzew i krzewów: jako kolekcja i materiał do badań botanicznych. Generalnie świetne miejsce do spacerów o każdej porze roku, a jak będziecie grzeczni, to zabiorę Was kiedyś do Bolestraszyc.

 

Ale do rzeczy! Na południu Irlandii znajduje się ogromna zatoka, która prowadzi do portu w Cork. Ale po drodze jest jeszcze wyspa, z której rozciąga się widok na kilka mniejszych (na jednej zbudowano nawet krematorium) i ujście do Morza Irlandzkiego. I teraz wyobraźcie sobie, że do tej wyspy przypływa Titanic, żeby zabrać ostatnią setkę pasażerów przed wyruszeniem w swój dziewiczy rejs. No przecież, że nie mogłam odpuścić takiego tematu! Ale kot…

Chciałam rozpocząć zdjęciami z ogrodu, który opanowały hortensje i miał to być ładny wstęp do spaceru po samym mieście. Fakt, różnorodność odmian trochę mnie zaskoczyła.

 

24lipcaCobh31
Bez chodnika, ale i tak był to fajny spacer

Potem miał być piętnastokilometrowy spacer do samego miasteczka, które znajduje się na wyspie, ale spokojnie: jest droga i są mosty. Krótszą trasą można przejść prosto do portowego miasta, dłuższa prowadzi wzdłuż wybrzeża. Jest wąsko i nie ma chodników na większości trasy, ale za to jakie widoki!

Przy okazji polowałam na trzmiele i zauważyłam, że oprócz nich, to z robactwa niewiele tu lata. Na bazylion trzmieli były ze dwie rusałki, bielinek, nimfa, osa, dwie pszczoły i nic poza tym. Wie ktoś coś w temacie?

 

Ostatecznym celem miał być widok maleńkiego miasteczka wspinającego się na strome wzgórze wyspy. Stąd można zobaczyć to, co ponad sto lat temu widzieli wyruszający statkiem w podróż, jak i ci, którzy z wybrzeża żegnali Niezatapialnego. Aha! Niech was nie zmyli nazwa Cobh, która rzadko pojawia się w historii tego statku: wtedy to miasto nazywało się Queenstown, ale osiem lat po zatonięciu statku zmieniono nazwę (nie ma to ze sobą związku, po prostu łatwiej mi sobie wyobrazić oś czasu, niż wyrwany z kontekstu fakt).

24lipcaCobh92
Uwielbiam tutejsze zachmurzone niebo. Jest absolutnie zjawiskowe

24lipcaCobh8224lipcaCobh7724lipcaCobh91

Miałam opisać kilka ciekawostek związanych ze statkiem, który był na tamte czasy jednym z trzech największych. Jak na przykład to, że ster potrzebował silników do jego poruszania, tak był ogromny. Albo to, że zatonął cztery dni po wypłynięciu z ostatniego portu, gdzie właśnie popijam kawę spoglądając w kierunku, w którym odpłynął.

24lipcaCobh7524lipcaCobh6824lipcaCobh6424lipcaCobh72

24lipcaCobh80
To wciąż jest używane, nie wierzę!

24lipcaCobh73

I gdyby nie kot, mogłabym snuć opowieści o rytmicznej zabudowie, o murach spoglądających w milczeniu, o finezyjnych detalach wprawiających w zachwyt.

24lipcaCobh10624lipcaCobh10024lipcaCobh9724lipcaCobh9424lipcaCobh9524lipcaCobh7924lipcaCobh7424lipcaCobh6324lipcaCobh6124lipcaCobh5724lipcaCobh6024lipcaCobh5524lipcaCobh5324lipcaCobh5224lipcaCobh4024lipcaCobh96

24lipcaCobh49
Właśnie o tym mogłam, gdyby nie…

Nawet o tym kocie mogłabym napisać. Ale nie! Zachciało mi się w połowie drogi udusić wrodzoną nieśmiałość i zapytać starszego pana czy mogę zrobić zdjęcie jego kotu. A potem wszystko popsuli.

 

 

 

 

24lipcaCobh25

Przechodząc przez most z Fota na Great Island zobaczyłam kota. I jak to ja, z miejsca się zakochałam. Musiałam zrobić zdjęcie!

24lipcaCobh26

Pan, który akurat stawiał jeden z najbardziej rozhasanych murków, jakie w życiu widziałam, powiedział, że kot nazywa się Kiteile. Poprzedni nazywał się po prostu „kotka” i odszedł w zeszłym roku po piętnastu latach mieszkania z nim, temu nadał imię kończące się na „eile”, co z irlandzkiego tłumaczy się na „inny/drugi”. Po krótkiej pogawędce o aparatach, pogodzie i innych istotnych życiowych sprawach John nagle zapytał: „A czy wiesz, że są tu rekiny? Bo ja niedawno jednego uratowałem. O, tą łopatą, którą teraz pracuję, mam nawet zdjęcia”. I teraz wyobraźcie sobie emerytowanego listonosza, który ze swojego ogrodu ma widok na Fotę, wody zatoki z uroczym mostkiem i pewnego dnia zauważa krążące mewy. Ale nie tak, jak zazwyczaj, gdy w upalny dzień łapią kominy powietrzne, by szybować w ciepłym podmuchu, ale z krzykiem zataczające nad czymś koła. Poszedł sprawdzić o co ten raban, a tam rekin. Rekin! Leży w mule. Pomyślał, że biedak płynąc za jakąś makrelą trafił na odpływ i utknął w błotnistej pułapce. A że to człowiek serdeczny i życzliwy, to założył swoje kalosze, wziął szpadel i poszedł ratować ponaddwumetrowego drapieżnika. Rekin trochę się ogarnął i popłynął (w wersji dla dzieci wrócił, by pomachać mu ogonem), a John został ze swoją opowieścią i zdjęciami.

24lipcaCobh28
O, gdzieś tutaj leżał

Jeszcze tylko nauczył mnie poprawnie wymawiać Cobh (tam jest dyftong i w zapisie fonetycznym wygląda to tak /ˈkv/), ja nauczyłam go mówić „miłego dnia”, przeprowadził mnie na drugą stronę ruchliwej drogi, pomachał na pożegnanie i wrócił do swojej radosnej twórczości w rozmarynowym ogrodzie. A ja już wiedziałam, że nici z wpisu o katastrofie. No bo powiedzcie sami: wszyscy wiedzą, że statek tonie, a DiCaprio na końcu umiera, ale ratować rekina niemal na własnym podwórku przy pomocy łopaty, to dopiero historia!

24lipcaCobh29
To John i jego słynny szpadel

A gdy wracałam, to zwiał mi pociąg, ale za piętnaście minut był następny, a odjeżdżający tak bardzo skojarzył mi się z Miyazakim, że nawet nie przeklinałam

24lipcaCobh107
Pa, pa, pociągu!
24lipcaCobh02
Dobrnęliście?

Zdjęcia jak zawsze własne

Link:

Listonosz ratuje rekina [ang] https://www.irishexaminer.com/ireland/co-cork-postman-delivers-shark-to-safety-472875.html

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s